Życie studentki… nieprawdopodobne
sobota Październik 21st 2017
2012. Karmelkova. Polka z zagranicy wróciła do Ojczyzny, aby studiować. Tam za jasna na swoją, tu za brązowa i źle ubrana, niemodna. Witaj w świecie wszędzie obcej Pakistanko-Polki. 2013. Sara. Czy wyrwana z rodzinnej miejscowości, rzucona w zupełnie nową dla niej rzeczywistość utraci swe korzenie? Czy straci tożsamość rzucając się w wir przypadkowych znajomości? Jak głęboko wciągnie ją świat studenckich pokus? 2014. Normalna dziewczyna. Studentka. Pracująca na swe utrzymanie i niezależność. Osiągnęła wymarzoną stabilizację. Ale czy aby na pewno?

Mogłabyś się częściej myć

Tomek mnie zranił. Nie spodziewałam się tego. Myślałam, że mnie kocha. Nie wiem, czemu tak myślałam. Chciałam, żeby tak było. Czułam, że tak jest. Widziałam to w jego oczach. Czy on udawał? Powiedział mi dziś kilka słów. Były mocne, jak uderzenia otwartą dłonią w twarz. Bolało, jak ugryzienie pszczoły.

Wczoraj byliśmy na basenie. Z samego rana. Na otwarcie. Nie chciałam iść później. Później bym się wstydziła. Czekaliśmy pod drzwiami, bo były zamknięte. Mało było osób. Sami pływacy. Tak mi się wydaje. Wskakiwali do wody i pływali długości basenu. Od jednego końca do drugiego. Cały czas. Jaką muszą mieć dobrą kondycję! Z szatni wyszłam zawinięta w ręcznik. Czułam w sobie straszny opór do wyjścia pół nago. Tak Tomek mnie jeszcze nie widział. Ale jak już przyjechaliśmy to wyszłam.

Poszliśmy na basen dla dzieci. Stałam przy krawędzi i nie wiedziałam, co robić. Zawsze chciałam iść na basen. To było moje marzenie. Jak już je spełniłam, to było ciężko. Przełamać wstyd. Odwinąć ten ręcznik. „Kochanie odwiń ten ręcznik.” „Nie mogę.” „Dlaczego?” „Wstydzę się.” „Nie ma tu nikogo prawie. Pomoczy Ci się. Przecież nie będziesz pływać z ręcznikiem.”

W końcu się przełamałam. Odłożyłam ręcznik obok klapek. Czułam, że jestem czerwona jak papryka. Dosłownie płonęłam. Podeszłam do krawędzi. Usiadłam i włożyłam stopy do wody. Zastygłam. Bałam się wejść do środka. „Daj rękę. Pomogę Ci.” „Boję się.” „Nie ma czego.” Dałam się jakoś przekonać. Weszłam w końcu do tej wody. Sięgała mi do pasa. Zrobiło się przyjemnie chłodno. Stałam i nie wiedziałam, co dalej. „Spokojnie. Nie martw się.” Uczył mnie pływać. Nie szło mi zbyt dobrze. Nie słyszałam, co do mnie mówił. Bałam się i wstydziłam. Za trudne to dla mnie. Tak zestresowana dawno nie byłam. Ucieszyłam się, gdy powiedział, że powinniśmy już iść.

Wykąpałam się po wyjściu z basenu. Ale moja skóra dalej śmierdziała. Była sucha i nieprzyjemna. Odwiózł mnie do domu. Umówiliśmy się na wieczór.

I wtedy to się stało. Leżeliśmy u niego w pokoju. Przytulił mnie. „Sara, możemy pogadać?” „Przecież cały czas gadamy.” „Ale to poważne. Tylko obiecaj, że się nie zdenerwujesz.” „Dobrze.” „Słuchaj, czy Ty kąpałaś się po basenie?” „Tak.” „A w domu? Po przyjściu.” „Nie. Bo kąpałam się na basenie. Po co dwa razy? Jestem przecież czysta.” „Właśnie. Dalej pachniesz chlorem.” „Też to czuję, ale jestem czysta.” „Hmm… Nie obraź się, ale muszę coś zapytać.” „Pytaj.” „Jak często się myjesz?” „Raz na dwa, trzy dni. Zależy od tego, czy się spocę, czy nie.” „Właśnie. To czuć. Czasem czuć od Ciebie.” „Co czuć?” „Tak niezbyt ładnie pachniesz. Mogłabyś się częściej myć.” „Nie jestem brudaską! Wodę trzeba oszczędzać, bo jest jej mało!” „U nas jest pod dostatkiem.” „Tak Ci się tylko wydaje. Są miejsca, gdzie butelka wody jest luksusem. Ja nie jestem brudaską. Wodę trzeba oszczędzać. Myję się wtedy, kiedy to potrzebne.” Zdenerwowałam się i zaczęłam się ubierać. Mówił coś do mnie. Nie chciałam go słuchać.

Obraził mnie. Myję się wystarczająco często. Nie spodziewałam się tego po nim. Nie tak miało być. Myję się tyle, ile potrzeba. Za kogo on mnie ma?

Komentarze czytelników

711 komentarzy do “Mogłabyś się częściej myć”

  1. ~Zu pisze:

    Droga autorko bloga. Ten komentarz zapewne utonie wśród miliona innych, ale co tam, napiszę :)
    Różnice kulturowe są, są niezaprzeczalne i na swój sposób piękne – to dobrze, że troszczysz się o wodę, która jest cenna na naszej planecie i że zdajesz sobie sprawę, że wielu osobom jej brakuje. Z zupełnie innej rzeczywistości przywiozłaś ze sobą zapewne wiele wspomnień i modeli zachowań, które też są Twoją wartością – pamiętaj, że nikt z tych, którzy od zawsze myją się w pełnej wannie wody nie doceni i nawet NIE ZAUWAŻY tego, jak wielki skarb jest im dany.
    Co do Twojego chłopaka – na Twoim miejscu tylko bym się ucieszyła, że osoba, z którą dzielę życie jest wobec mnie tak szczera i stara się wyrażać swoje potrzeby. Kłamstwo i udawanie w związku to najgorsza rzecz. Nie możesz się obrazić o to, że chłopak wyraził swoje odczucia, bo właśnie na tym polega zaufanie – na swobodnej możliwości wyrażania swoich pragnień i spostrzeżeń, bez narażania się na nieprzyjemności.
    Musisz zrozumieć, że trafiłaś do troszkę innej rzeczywistości, tutaj są zupełnie inne standardy życia. Niestety nie dasz rady przyzwyczaić tysięcy Polaków, żyjących wokół Ciebie do takiego a nie innego stylu życia, więc jedyną możliwością integracji jest przystosowanie się do tych realiów. Przywiozłaś ze sobą bagaż doświadczeń, spróbuj też zebrać coś stąd.
    Oczywiście, możesz obrazić się na swojego chłopaka i dalej żyć tak, jak to robisz, ale myślę, że szczery partner to SKARB!! Masz największy na świecie skarb, bo w tym kraju obłudy i sztuczności prawdomówność jest unikatowa. Jeżeli chcesz tworzyć prawdziwą relację, musicie oboje starać się dla siebie być coraz lepsi. Weź pod uwagę prośbę Twojego chłopaka, może krótki prysznic raz dziennie nie sprowadzi suszy na kraje afrykańskie, a pomoże zbudować między wami relację i, co jest pewne, ułatwi Ci utrzymanie higieny.
    Jesteś wolnym człowiekiem, masz prawo decydować. Ale za każdym razem zastanów się, jakie ta decyzja przyniesie długofalowe skutki :)
    Pozdrawiam i życzę szczęścia

  2. ~marta pisze:

    rozumiem twoją reakcję, mogłaś się poczuć dotknięta, ale myślę, że Tomek nie miał nic złego na myśli. jak na faceta to i tak nawet delikatnie wyraził swoje spostrzeżenia :P (wierz mi, po 5 latach u boku jednego mężczyzny wiem co mówię :D) w Polsce normalnym jest branie prysznica codziennie, tak jak i pokazywanie swojego ciała na basenie wśród obcych ludzi. może spróbuj odwrócić sytuację: jak odebrałabyś „wyzwolonego” Tomka chodzącego bez ubrania na plaży i domagającego się codziennej kąpieli w kraju, z którego pochodzisz? pewnie też większość uważała by go za wariata :P może jednak daj mu szansę, pogadajcie?
    dziękuję za uświadomienie mi i innym, że woda jest bardzo cennym darem, którego współczesna cywilizacja nie szanuje

  3. ~Bob pisze:

    Nie dość ze głupia to jeszcze nie domyta! MYĆ SIĘ TRZEBA CODZIENNIE BRUDNA BABO!

    • ~patrycja pisze:

      Gupek z ciebie, nie powinieneś jej tak obrażać, bo jeżeli chodzi o wode oto ma rację, że trzeba ją oszczedzać. A gdyby tobie napisał ktoś taki komentarz? Jak byś sie czuł?
      Zastanów sie nad tym!

      • ~mikolaj pisze:

        glupek to ty jestes. mam dosc jezdzenia z brudasami smierdzielami w autobusie, stania obok w nich w kolejece, siedzenie niedaleko w restauracji itp. trzeb ich UWSWIADAMIAC. TAK AUTORKO POSTA- JESTES SMIERDZACYM BRUDASEM I MYJ SIE

        • ~anonymous pisze:

          szkoda ze Cie nie znam,bo bys……….

        • ~Karolina pisze:

          Ej Ej Ej ale nie w taki sposób. Ty masz dość niedomytych osób w miejscach publicznych, a ja mam dość chamów, prostaków i gburów! I jesteś nim Ty! Świat nie staje się coraz gorszym kłębowiskiem zła przez to,że ktoś nie myje się codziennie, a co dwa dni, ale staje się tym przez takie osoby jak Ty!

          • ~asdfljwiekav pisze:

            ja pierdole nie wierze w to co czytam xD autorka bloga to brudaska, jest wielce oburzona że ktoś kulturalnie zwrócił jej uwagę że śmierdzi a inne idiotki jeszcze jej bronią xD

            świat staje na głowie, mamy XXI wiek, nie wierzę, po prostu nie wierzę. może jak tak trzeba oszczędzać wodę to niech w ogóle się nie myje? ręce opadają

    • ~Natalia pisze:

      jesli czerpiesz przyjemnosc z obrazania innych, dzieki temu karmic swoje ego…to Tobie nalezy przypisac głupote, do tego brak znajomosci ortografii i brak klasy…jednym słowem zero…

  4. ~agutek pisze:

    ja swojemu chłopakowi już nieraz powiedziałam że śmierdzi i jakoś sie nie obraził za to na mnie tylko poszedł sie umyć i przebrać, ale on to szczególny przypadek, śmieje się z niego że on to się poci nawet od wchodzenia po schodach

  5. ~zenek pisze:

    Nie no ja p######ę myć się co 2-3 dni??? o_O Kobieto trzeba się myć codziennie, a nawet kilka razy dziennie jeżeli człowiek chodzi na siłownię czy uprawia sport i się spoci. Trzeba się myć codziennie, bo na twojej skórze żyją roztocza i pasożyty, o których nawet nie masz pojęcia i trzeba to wszystko usuwać, żeby mieć zdrową skórę!!! Nic dziwnego, że w polskich autobusach latem jest smród i odór nie do wytrzymania jak ludzie się myją raz na 3 dni. Cóż mogę ci powiedzieć umyj się kobieto!!!!

    • ~ulem pisze:

      prawda! Ja kiedyś miałem przypadek, że moja dziewczyna położyła mi stopy na kolanach – taka zachęta, żeby pobaraszkować. Niestety 30cm nad jej stopami był mój nos i od razu mi przeszło. Tragedia. Nie powiedziałem jej dlaczego bo nie wiedziałem jak to powiedzieć, żeby nie strzeliła focha. Dobrze zrobił ten twój Tomek i powinnaś być mu wdzięczna kobieto! To nie tylko on czuje, inni też, tyle że ci nie mówią bo nie chcą ci robić przykrości albo nie wiedzą jak. Dziękuj mu i zacznij się do diabła myć.

  6. ~Kalinka pisze:

    Myślę, że ten tekst to prowokacja- sposób wypowiedzi jest jakby trochę przekombinowany. Mniejsza o to, bo porusza nie tak odosobniony problem, a nawet powiedziałabym dość powszechny.
    Sama mam koleżankę, która delikatnie mówiąc nie dba o siebie. Mamy po 20 lat. Jest ładną dziewczyną, ale żeby to odkryć trzeba na prawdę własnych chęci. Dziewczyna chodzi notorycznie w przetłuszczonych włosach- są po prostu brudne, pokryte białymi drobinkami- niby to łupież, ale raczej po prostu kurz i brudy. Stopy jej cuchną tak że gdy zdejmuje buty, to otwieram niepostrzeżenie okno. Śmierdzi potem, a w dni „ciężkie”- można się domyślić jak. Dalej- nosi brudne ubrania- na prawdę brudne i śmierdzące- przypuszczalnie ich po prostu nie pierze.
    A oprócz tego jest na prawdę miłą, dobrą, inteligentną i ciepłą osobą. To moja dobra koleżanka, ale nie mam zielonego pojęcia, jak uświadomić jej na czym polega problem! Czasem robię jakieś przytyki, ale ileż można- jeśli ona ma po prostu innym pogląd na te sprawy, to zacznie odbierać mnie za złośliwą i chamską.
    I co z takim fantem zrobić? Mówimy sobie bardzo dużo rzeczy, a nie mogę powiedzieć jej tak istotnej sprawy.
    Jak na ironię wciąż narzeka, że chciałaby znaleźć kogoś bliskiego- po prostu chłopa, a ja sama już nie wiem, jak naprowadzać ją, żeby po prostu zaczęła się myć- to chłopa być może znajdzie.
    Mam 20 lat głupia nie jestem. Żeby chłopak zauważył, jaka z niej świetna dziewczyna pierw musi mu się spodobać z zewnątrz. Takie życie. I to jest fakt. Jeśli nie dbacie o siebie dziewczyny, to nie narzekajcie na brak powodzenia. Bo jaki wy macie niby szacunek do tych potencjalnych adoratorów, jeśli siejecie wokół siebie smród i zmuszacie wszystkich by to wdychali?

    • ~Xxxx pisze:

      Mój facet strasznie sie pocił. Mył sie raz na kilka tygodni?? W mieszkaniu pojawił sie grzyb!! Facet znikł, a grzyb razem z nim. Mieszkanie tez przestało sie pocić, nadmiar wilgoci znikł. Co wy na to?
      Jeśli chodzi o oszczędność wody, można kompac sie w wannie pełnej wody lub wziasc 5 min prysznic, lub kilku litrowej misce. Wody masz tyle by spłukać mydło… I zawsze można być czystym.

  7. ~Majka pisze:

    myc sie trzeba codziennie a nie co 2-3 dzien twoj tomek ma racje dziewczyno myj sie myj

  8. ~gucia pisze:

    Na co dzień obcuję z taką osobą i mam tego serdecznie dość!
    Myślę, że nie tylko ja, ale cała moja klasa, która musi znosić ten ciągły smród. Nauczyli mnie w domu, że ludzi się nie obraża i tego nie robię- cierpliwie znoszę jej osobę każdego śmierdzącego dnia! Ale wykorzystam ten blog i miejsce na komentarz, żeby się choć raz na temat tej panny wypowiedzieć! Bo jakże tak można?! Co ona robi wieczorami? Dzień się skończył, to idę do wanki, potem do wyra. Ale skąd. Włosy brudne, cała spocona, pod paznokciami syf, stopy śmierdzące- pewnie już jakaś infekcja, niepodmyta, zęby nie myte regularnie- tutaj o dziwo nie czuć smrodu, ale nalot brudu. Ubrania nieświeże, pachy zarośnięte- i nie dziwo, że zapach potu jest tak przykry- utrzymuje się na włosach.
    Pamiętam jak dziś lekcję z higienistką w pierwszej klasie LO- uprzedzała o regularnym myciu- bardzo dobitnie mówiła o skutkach nie przestrzegania tej prostej zasady. Jak groch o ścianę. Rozumiem, rodzice nie pilnują tego w domu- ale przepraszam, ona jest już dorosła, nie głupia, oczytana, na bieżąco, to chyba sama umie dojść do tego, że myć się trzeba.
    A jak rozmawiałam z nią kiedyś na temat ‚dbania o siebie’ to mi powiedziała, że nie należy do osób, które chcą przekonać innych do swojej osoby przy pomocy stroju i makijażu, że jest z siebie dumna, że nie maluje się, i stara się zakręcić chłopakowi w głowie przy pomocy uśmiechu.
    To wszystko słuszne, ale mydło nie ma nic wspólnego z tuszem do rzęs, kurwa!

  9. ~cheda pisze:

    http://cheda.blog.pl/2013/02/20/dwie-strony-medalu-czyli-o-wpisie-karmelkovej-moglabys-sie-czesciej-myc/

    mysle ze nie powinnas czuc sie brudaska… z takiej kultury sie wywodzisz i ciezko Ci sie przystosowac. Rozumiem ze zostalas skrzywdzona ta dotkliwa uwaga.Nie prejmuj sie kasliwymi uwagami. To jest Polska wlasnie… :(

  10. ~OH!!dermatolog pisze:

    nie przejmuj się kobito,tu nie chodzi o standardy,czy o to co komu pasuję..RÓB TAK,ŻEBY TOBIE BYŁO DOBRZE..LICZY SIĘ TO,CO TY POTRZEBUJESZ i ZNAJDZIESZ FACETA ,KTÓREMU TO BĘDZIE ODPOWIADAŁO:))
    to koncernom zależy,żebyś się szorowała do zdarcia skóry,włosy myła nawet kilka razy dziennie,a potem się smaruj ,łykaj tabletki na przesuszoną skórę,na grzybicę ,na suche wypadające,przetłuszczające się włosy,na łupież..
    bo koncernom zależy nie na twojej higienie i zdrowiu,tylko na kasie,dlatego jak powyżej + umiar,zdrowy rozsądek + wiedza..zainteresowanych odsyłam do wiki-hasło „płaszcz lipidowy”..jeżeli potraficie czytać ze zrozumieniem-pojmiecie jeśli nie -wyrazy współczucia,bo nic nie jest bardziej uciążliwe jak własna głupota!!P.S.chwała CI za to ,że myślisz o deficycie wody

    • ~Ysobeth pisze:

      Dziękuję za tę wypowiedź, ma dużo sensu. Myć się oczywiście trzeba, bo ten „płaszcz lipidowy”, czyli warstwa chroniąca przed bakteriami i grzybami oraz przesuszeniem, to głównie łój, który zwyczajnie jełczeje, no i zbiera kurz i inne zanieczyszczenia – ale szorowanie się w całości codziennie albo i częściej nie jest szczególnie zdrowe dla skóry. No chyba że się człowiek dużo poci – z powodu wysiłku fizycznego, warunków pogodowych czy takiej właściwości organizmu. Optymalnie to chyba jest kąpać się całościowo co kilka dni, a pomiędzy myć „miejsca strategiczne”, czyli okolice dolnych otworów (to akurat po każdym użyciu), pachy, stopy, u kobiet pod biustem, i twarz (jako odkryta cały czas – zbiera najwięcej kurzu). Absurdem jest imho szorować przesuszającą się skórę (plecy, ramiona, nogi) codziennie tylko po to, żeby zaraz po wyjściu z wody nacierać się balsamami nawilżającymi i natłuszczającymi.

      • ~Ela pisze:

        Ale skoro facet zebrał się na odwagę, żeby Ci szczerze powiedzieć, że jest problem i najnormalniej w świecie śmierdzisz, to znaczy, że potrzebujesz tego prysznica codziennie. Smród wywołują bakterie, dla których ten łój i pot jest pożywką (w skutek rozkładania go) – zatem wyciągnij wniosek, co jest zdrowsze – mycie się czy nie-mycie

  11. ~Patrycja pisze:

    Jak facetowi nie pasowalo, to powiedzial. Dlaczego obrazil? Powiedzial co mysli. A ty powinnas cos z tym zrobic

  12. ~Barbara pisze:

    wybacz ze to napisze ale ja nie jestem w stanie przytulic sie do faceta ktory nie weznie prysznica.Mojm zdaniem trzeba umyc sie dwa razy dziennie,np przed praca,po pracy i jesli facet przychodzi do mnie to przed jego przyjsciem.Moze zrozum i zadzwon do chlopaka.

  13. ~Maro pisze:

    Kobieto, jak ja nie umyję jaj przez jeden dzień a z rana zdejmę galoty, to niemal kaszlę i szczypią mnie oczy, a ty myślisz, że co, popsikasz się dezodorantem i po sprawie? Bo kobiety się nie pocą? Jak dorabiasz ideologię, pisząc o spragnionych dzieciach w Afryce, do niemycia cipy to polecam odwiedzić lekarza. Cholerne brudasy. Później człowiek jedzie autobusem i nie wie kurwa, czy rzygać w środku czy może kulturalnie wysiąść i dopiero puścić pawia. Obrzydliwość. W dodatku kobieta… Zwykle nie czytam tych durnych blogów ze strony głównej, bo albo piszą je trolle albo ludzie upośledzeni, ale masz, kliknąłem, licząc na coś zabawnego. Trafiłem natomiast na esencję bycia brudem. Jak można do cholery być niemytą świnią i jeszcze żalić się, że ktoś miał czelność zwrócić na to uwagę?

  14. ~Agaaa pisze:

    No tak, takich ludzi dużo jest co mają z wodą na bakier, żadna nowość kochani, ale żeby się tym chwalić na blogu hmmm albo kobieto jesteś naprawdę taka głupia albo to prowokacja zwykła, zrobiłaś sobie tylko reklamę niechluja i brudasa, ale wstyd żeby mi facet zwrócił uwagę TEGO TYPU w życiu bym nikomu się nie pochwaliła, nawet nie przyznała do TEGO ! Ze wstydu bym się pod ziemię zapadła… A Ty jeszcze się obraziłaś hehe prawidłowo Ci powiedział. Wręcz powinien to dosadniej zrobić :) Zacznij się myć kobieto choć codziennie raz przed snem.

  15. ~Allen pisze:

    Przypuszczam, ze nikt z komentujacych ten tekst nie mial do czynienia z osoba innej rasy w stopniu – cialo w cialo. Otoz dla nas – bialej rasy, bardzo czesto sie zdarza(nie zawsze), ze osoby rasy czarnej, czerwonej(indianki, meksykanki lub z Pd. Ameryki), czy zoltej – wydzielaja – dla nas dotkliwy, intensywny zapach. I chocby taka osoba myla sie i 10 razy dziennie, nic to nie da. Biezacy wydzielajacy sie intensywny zapach juz bedzie nam smierdzial po 5 minutach od wyjscia z lazienki. Mialem z kilkoma do czynienia przez dluzszy czas niz kilka miesiecy. Dla wielu znas jest to nie do przeskoczenia. Kosmetyki tu nie pomoga.

  16. ~Dz pisze:

    „- Obiecaj, że się nie zdenerwujesz.
    - Dobrze.
    (…)
    Wyszłam. (…) Obraził mnie!”

    Niefajnie. Nie dość, że brudaska to jeszcze kłamczucha! Nikt Cię tak szczerze nie potraktuje poważnie. Właśnie przez taki szczegół.

  17. ~Jagoda pisze:

    Tak sie sklada, Saro, ze mieszkam w Kanadzie i do czynienia mam codziennie z nieprzyjemnie pachnacymi osobami pozawijanymi w te swoje przescieradla, przepocone i umorusane. A prawda jest jedna i konkretna, jak powiedzial kiedys madry pan z Australii: Kanada tak jak i Polska jest krajem chrzescijanskim, bo to chrzescijanie go budowali (Kanade z reszta w duzej czesci budowali Polacy i Ukraincy). W waszym kraju – gdzie panuje WASZA religia, gdzie terror i wojny, gwalty na kobietach i dzieciach sa niczym nazdwyczajnym, kiedy ktos z naszego kraju sie tam wybiera, musi liczyc sie z waszymi zwyczajami, okrywac sie i uwazac na kazdy najdrobniejszy ruch. Nieadwno Pewien mezczyzna (chrzescijanin) zostal brutalnie pobity i wtracony do wiezienia za to ze przytulil swoja ZONE na lotnisku…….. Wiec jezeli oczekujecie od nas szacunku w waszym kraju, szanujcie tez NAS. Nikt nie kaze marnowac Tobie wody Saro, stac pod prysznicem 3 razy dziennie po pol godziny! Ale taki szybki prysznic rano i wieczorem – zajelo by to doslownie kilka minut, a o ile przyjemniej……. Ja nie potrafilabym przytulic sie do mojego meza wiedzac ze jestem spocona i on musi wdychac moj zapach po calym dniu… nawet nieprzyjemnie mi o tym myslec! Z calym szacunkiem – kobieta zaniedbana i nieumyta w Polsce z pewnoscia nie bedzie odebrana dobrze……. I slusznie.

  18. ~zeni pisze:

    Szanowna Autorko, a przed basenem się umyłaś, czy też potraktowałaś to jak wielką wannę? Tacy ludzie mnie właśnie zniechęcają do chodzenia na publiczne baseny, bo później inni muszą pływać w ich brudzie.
    Prysznic można wziąć zużywając niewiele wody, więc Twoje teorie to żadne wytłumaczenie. Nie rozumiem też, że nie dostrzegasz przyjemności jaką jest czysta, pachnąca, gładka skóra.

  19. ~Rafciu pisze:

    Jak to Sztaudynger juz kiedys powiedzial:
    Myjcie sie dziewczyny, bo nie znacie dnia ani godziny!!!

  20. ~Mati pisze:

    Jak Ktoś kto tak fanatycznie oszczędza wodę może chodzić na basen ??

  21. ~Marta pisze:

    Ja sobie tego nie mogę wyobrazić raz na 2-3 dni. Matko droga. Ja biorę szybki prysznic rano przed praca i potem wieczorem po pracy a przed pójściem spać. Latem jak są upały to jeszcze jeden pomiędzy.
    Co do oszczędzania wody to przecież możesz spróbować np tak; wchodzisz pod prysznic odkręcasz wodę na jakieś 40 sekund, zakręcasz, namydlasz się żelem, mydłem czy czym tam chcesz. Jak już wszystko masz namydlone to odkręcasz wodę na 1,5 minuty i powinno wystarczyć do spłukania wszystkiego.
    Jak musisz umyć włosy to wiadomo że wody więcej zużyjesz ale jak się myjesz tak rzadko to pewnie włosy raz w miesiącu.
    poza tym tez mi przeszła ochota na miejskie baseny :(.
    Pozdrawiam.

  22. ~Diego pisze:

    Ja tam się myje raz w tyg więc bez lipy ;)

  23. ~Ziutka pisze:

    Kurcze tobie to musi capać z pizdy i dupy jak się myjesz raz na 2-3 dni. Aż żal mi Ciebie. Dziwię się jak ten facet wytrzymywał z Tobą heh :P

  24. ~Nati pisze:

    Hej ! Fajny blog ! a czy wejdzierz na mój http://tylkozwierzaki.blog.onet.pl/

  25. ~Nemezis pisze:

    > http://www.reality-is-a-prison.blog.pl

    Nowo założony blog, pomagam jego autorce w promowaniu jej strony.
    Wejdź, moim zdaniem zapowiada się ciekawie. Nie jest to żadne opowiadanie, a realne życie.

  26. ~savannah pisze:

    cześć! jeśli masz problem z nadmierną potliwością nalezy codziennie brać krótki prysznic, od tego nikt nie zginie i uzywac antyperspirantow, pozdrawiam:-)

  27. ~Angela pisze:

    Hey, Kobieto, nie rób tak! Przez parę słów chcesz wszystko zniszczyć? On Ci zaufał, dlatego Ci to powiedział, pewnie jemu też nie przyszło to łatwo. Pogadaj z nim koniecznie. Jestem pewna, że nie chciał Cię zranić. No chyba, ze już go nie kochasz i to tylko pretekst… Proszę Cię, nie wygłupiaj się, przez takie coś nie przekreśla się wszystkiego. Trzymam kciuki ;)

  28. ~Skurwiel pisze:

    ehh Karmelkova… to, ze sama tego nie czujesz nie znaczy, ze inni maja tak samo. z tego co piszesz facet bardzo ulozony jest i kulturalnie zwrocil Ci uwage i na bank nie mial intencji, o ktore go podejrzewasz.

    dla nas europejczykow highiena jest bardzo wazna. woda byla, jest i bedzie i prysznic nawet 3 razy dziennie nie jest niczym zlym – kazdy ma przeciez inna fizjologie…

    jesli oczekujesz zebysmy my rozumieli Ciebie, musisz byc rownie otwarta na nas. nie mowie o tych glabach, ktorzy przyklejaja Ci miano brudaski – barany maja bardzo waskie spojrzenie a szczegolnie tu, w internecie (anonimowo) kazdy jest wyszczekany.
    mimo tego co wynioslas z domu, zyjac w innym swiecie niestety musisz sie do niego nieco przystosowac… takze umyj paszki i daj buziaka chlopakowi! w koncu nie zrobil nic zlego ;)

  29. ~arek pisze:

    Hahaha – ciekawe ilu przeczytało zakładkę „Do czytelników” Przecież to fikcyjna opowieść jest :)

  30. ~Croatoan pisze:

    To są właśnie różnice kulturowe. Uważam, że takie osoby trzeba by było uświadamiać jak jest u nas. Cały proces jest zamknięty, woda jest w ciągłym obiegu i tak na prawdę płacimy tylko za przepływ. Więc to nie jest marnowanie.

    • karme.lova@spoko.pl pisze:

      Hm… Ja uważam, że nie ważne czy płacimy za przepływ, skoro Polska jest i tak krajem deficytowym w wodę. Choć wydaje nam się inaczej. Generalnie nie powinno się wody marnotrawić. Ale myć się także trzeba. W dużych miastach np. Lahore jest bardzo duży problem z czystą wodą pitną. Ale to już inny temat :)

  31. ~kokoli pisze:

    Prawda jest taka , że jesteś poprostu brudaską.Nie dziwie się twojemu chłopakowi , bo jak można się myć raz na trzy dni można jeszcze zrozumieć to raz na dwa dni ale tylko raz na jakiś czas.Ludzie się nie myją dlatego że się pocą tylko dratego , że się brudzą od kurzu i innych wydzielin .

  32. ~dgege pisze:

    Jesteś brudaską i tyle.A to, że według ciebie wodę trzeba oszczędzać to nie jest żaden argument.Pozatym woda się nie marnuje bo krąży w ciągłym obiegu na ziemi.A to , że będziesz jej mniej zużywała nie sprawi że ludzie w afryce będą jej mieli więcej.

    • karme.lova@spoko.pl pisze:

      Nie wiem, czy sobie zdajesz sprawę, że w chwili obecnej na świecie jest deficyt wody słodkiej. To, że jest obieg zamknięty, nie świadczy o tym, że wody wystarczy dla wszystkich! Brudaską, powiadasz? ;)

  33. ~Ania pisze:

    ciekawe opowiadanie, naprawdę bardzo interesujące

  34. ~Ja pisze:

    Jestem polką, biorę prysznic raz na dwa dni i dobrze mi z tym. Oglądajcie więcej telewizji to staniecie się mądrzejsi ludzie. Pozdrawiam wszystkich mądrych komentatorów :)

Komentuj