Życie studentki… nieprawdopodobne
sobota Październik 21st 2017
2012. Karmelkova. Polka z zagranicy wróciła do Ojczyzny, aby studiować. Tam za jasna na swoją, tu za brązowa i źle ubrana, niemodna. Witaj w świecie wszędzie obcej Pakistanko-Polki. 2013. Sara. Czy wyrwana z rodzinnej miejscowości, rzucona w zupełnie nową dla niej rzeczywistość utraci swe korzenie? Czy straci tożsamość rzucając się w wir przypadkowych znajomości? Jak głęboko wciągnie ją świat studenckich pokus? 2014. Normalna dziewczyna. Studentka. Pracująca na swe utrzymanie i niezależność. Osiągnęła wymarzoną stabilizację. Ale czy aby na pewno?

Moja słodka tajemnica

Czekam tej wiosny. Na dworze. Bo w moim sercu już nadeszła. I rozerwała je na pół. Jak zawsze jestem rozerwana. Nawet nie wiem, kiedy się to stało. Teraz jest pięknie. Ale czuję, że skończy się bardzo źle. Wszystkiemu winien jest Tomek. Bo wyjechał. Na jakąś wycieczkę rowerową. Przyszedł do mnie w poniedziałek wieczorem. Siedzieliśmy przytuleni na kanapie. Całowaliśmy się. Nagle zadzwonił jego telefon. „Odbierzesz?” „Nie. Teraz jestem z Tobą.” Po chwili jednak zadzwonił drugi raz. I trzeci. Wtedy odebrał. Długo rozmawiał. Nie bardzo słuchałam, o czym. Coś tam o rowerach.

Kiedy skończył, był wyraźnie podekscytowany. Przytulił mnie. „Kochanie wiesz, że uwielbiam jeździć na rowerze?” „Wiem. Nigdy Cię nie widziałam na rowerze.” „Bo zimno było. Teraz mam okazję pojechać na fajną wycieczkę. Mam jeszcze zaległy urlop i odłożone pieniądze.”  „Kiedy?” „W środę. Na dwa tygodnie. Kolega dał mi znać, że jest taka opcja.” „Tak długo?!” „Czemu krzyczysz?” „Przepraszam. Jedź. Przecież lubisz.” „Dziękuję. Jesteś kochana.”

Poczułam się dziwnie. Dlaczego on chce mnie samą zostawić? Najpierw mnie przyzwyczaił, że widzimy się co dzień. Najwyżej co dwa dni. A teraz jedzie na tak długo! Wiem, że nie mogę mu zabronić. To tylko wycieczka. Wróci. I tak będę tęsknić. Smutno mi się zrobiło. Woli jeździć z kolegami, niż spędzać ze mną czas. Byłam już zamyślona do końca jego wizyty. On był podekscytowany. Pokazywał mi trasę na google maps. Cały czas o tym mówił. Udawałam zainteresowanie. Tak jak gdy rozmawiałam z Ojcem o niektórych rzeczach. Ojciec czasem orientował się, że gram. Tomek myślał, że mnie to interesuje.

W środę pojechał, jak mówił. Pożegnałam się z nim. I poczułam pustkę. Pojechałam na basen. Tego dnia moje myśli błądziły gdzieś indziej. W okół pewnej rudej dziewczyny. Pojechała z nimi. Wyglądała dziwnie, ale ładnie. Mogła się podobać. Jedna jedyna wśród nich. A co jeśli mu się spodoba? Jeśli po powrocie zaczną spotykać się? I jeździć razem na rowerach? Ja nie umiem jeździć na rowerze. I nie chcę. Nie podoba mi się to. Raz próbowałam się nauczyć. Wywróciłam się i wybiłam sobie zęba o kierownicę. Na szczęście miałam wtedy pięć lat. W to miejsce wyrósł mi potem właściwy ząb. Ale nie chcę sobie już niczego wybić. Dlatego nigdy nie wsiądę na rower. Tomek o tym wie.

Pogrążona w tych myślach próbowałam pływać. Zwykle mi nie wychodziło. Tego dnia zaczęło mi się udawać. Nie wiedziałam, że to takie proste. Pływałam w jedną i drugą stronę. Od początku do końca basenu. Czułam się szczęśliwa. Jak tego dnia, gdy rzuciłam studia. Tak bardzo chciałam pływać. I pływałam!

Wracając z basenu weszłam do drogerii. Kupiłam sobie maszynki i piankę do golenia. Stwierdziłam, że lepiej pilnować pełnej depilacji. Wszystkie dziewczyny na basenie są zawsze wydepilowane. Trzeba się dostosować. W kolejnej alejce wzięłam jeszcze trzy różne odżywki do włosów. Odkąd myję głowę co drugi dzień włosy plączą mi się niemiłosiernie. Potem jeszcze uśmiechnięta dziewczyna zachęciła mnie do antyperspirantu. Też mi się przyda. Po całym dniu na sali pachnę niezbyt ładnie. Przy kasie przeżyłam lekki szok. Miałam do zapłaty aż 86 zł! Stwierdziłam jednak, że mogę trochę w siebie zainwestować.

Tego dnia znowu spotkałam sąsiada. Gdy wchodziłam do klatki. „Cześć koleżanko.” „Hej.” „Jak masz na imię?” „Sara.” „Ładnie. Był film o takim tytule. Widziałaś?” „Nie.” „A chcesz zobaczyć?” „Mogę chcieć.” Nie wiem, czemu tak odpowiedziałam. Trzęsły mi się ręce z podniecenia. Był taki przystojny. Niby się uśmiechał. Patrzył na mnie z uniesioną brwią. „A ten gość co do Ciebie przychodzi nie będzie zły?” Wyrzuciłam z siebie odpowiedź. Jakiej się nie spodziewałam. „Nie musi wiedzieć.” „Mmm… ciekawie. To o której możesz do mnie przyjść?” Czułam się dziwnie. „Za godzinę?” „To czekam.”

Do domu szłam bardzo długo. Nogi uginały mi się. Serce biło mocno. W domu szykowałam się jak do wielkiego wyjścia. Wiedziałam, że robię źle. Nie mogłam się powstrzymać. Oczy sąsiada zahipnotyzowały mnie. Nie mogłam przestać o nim myśleć. Nie mogłam przestać myśleć o Tomku. Przecież go kocham. Chcę być jego żoną. Chcę także być u sąsiada. Nawet nie zapytałam go jak ma na imię.

Byłam pełna obaw. Ręce trzęsły mi się coraz bardziej. Klucze wypadły mi dwa razy. Z trudem zamykałam mieszkanie. Poszłam pod jego drzwi. Zapukałam. Otworzył. „O jesteś. Myślałem, że żartujesz. Wejdź.” Usłyszałam męskie głosy. Wtedy odezwał się „Koledzy, mam randkę. Może dokończymy rozgrywkę jutro?” Rozległy się śmiechy. Po chwili zebrali się do wyjścia. „To miłego wieczoru.” „Dzięki.” Odpowiedział.

„Nie myślałem, że przyjdziesz.” Oniemiałam. „To był głupi pomysł. Wychodzę w takim razie.” Odwróciłam się w stronę drzwi. Zaczęłam iść. Wtedy on podszedł i złapał mnie w talii. Przyciągnął i przycisnął do siebie. „Nigdzie Cię nie puszczę. Jak już przyszłaś. Obejrzyjmy ten film.” Poczułam jak zalewa mnie fala bezwładności. Mięśnie zrobiły się bezwładne. Miałam ochotę, aby wziął mnie na ręce i zaniósł do łóżka… Gdzieś w głowie miałam myśl „Tomek.” Zepchnęłam ją jednak daleko.

Poszliśmy do jego pokoju. Usiadłam na kanapie. On obok mnie. „Co tak na mnie patrzysz?” „Podobają mi się Twoje oczy.” „A mi podoba się Twój biust.” Zawstydziłam się. Odruchowo zakryłam się rękami. „Nie wstydź się. Jest fajny.” „Czy ja wyglądam nieprzyzwoicie?” Zdziwił się moim pytaniem. „Raczej jak grzeczna dziewczynka. Golf pod samą szyję. Ale Twoje kształty widać… Jesteś śliczna…” Mówił jeszcze inne miłe rzeczy. Słuchałam tych komplementów. Smakowały mi jak wino. Tomek ostatnio nie mówił mi tak często miłych rzeczy. Za to Karol cały czas.

Oglądaliśmy film. Jakiś kiepski. Wcale mi się nie podobał. W pewnej chwili praktycznie położył się na mnie. Czułam na sobie jego oddech. „Co robisz?” „Chcę Cię pocałować.” W pierwszej chwili starałam się odepchnąć go i wstać. „Sara przestań. Widzę po Tobie, że tego chcesz…” Skąd on to wiedział? Po czym poznał? Szarpałam się coraz słabiej. Udawałam, że nie chcę. W końcu pocałował mnie. I samo dalej poszło. Na pieszczotach spędziliśmy resztę wieczoru.

W końcu poszłam do domu. W momencie, gdy przestąpiłam próg mieszkania, poczułam się jak dziwka. Wiedziałam, że zrobiłam coś okropnego. To nie powinno się stać. Miałam ochotę skoczyć z okna. Jak ja mogłam zrobić to Tomkowi? Było mi strasznie z tą świadomością. W czwartek po pracy poszłam do niego znowu. W piątek i sobotę też. Dziś też byłam. Czuję się jak najgorsza ladacznica. Mimo to nie mogę przestać. Tomek nie może się, o tym dowiedzieć. To jest moja słodka tajemnica.

Komentarze czytelników

42 komentarzy do “Moja słodka tajemnica”

  1. ~n pisze:

    Tomek powinien Cię zostawić. nie zasługujesz na kogoś takiego. Ledwo chłopak wyjechał a Ty przyprawiasz mu rogi, powinnaś się wstydzić… I jeszcze śmiesz nazywać to słodką tajemnicą…

  2. ~aga pisze:

    Ludzie, zamin zaczniecie ją wyzywać od dziwek – przeczytajcie zakladkę „do czytelników”. Tak jasno i wyraźnie napisane, że to jest powieść. nie relacja na żywo. Powieść z formie pamiętnika. Autorka tej powieści się nie puszcza i nie przyprawia Tomkowi rogów, bo to POWIEŚĆ LITERACKA. pozdrawiam.

  3. ~Natalia pisze:

    Nie spodziewałam się, że Sara tak postąpi :) czekam z niecierpliwością na dalszy ciąg tej historii ! :)

  4. ~Natalia pisze:

    za rzadko kurcze piszesz:) ja tez juz chetnie ,szczegolnie ze leze w łozku poczytałabym o bezwstydnym Karolu i rodzacej sie namietnosci…eh..nie dane mi.

  5. ~justyna pisze:

    przeczytałam do końca, z wielkim wysiłkiem, bardzo to wszystko naciągane, sztuczne i przewidywalne. Mało oryginalne

  6. ~Basia pisze:

    Łatwo kogoś osądzać,nie przeżywając nigdy czegoś takiego. To czasem jest silniejsze od naszej woli,której nie mamy w zwyczaju ćwiczyć codziennie.
    Obserwując co się dookoła mnie dzieje,wciąż jestem zdumiona zaściankowością naszego społeczeństwa. Pamiętacie to: kto bez winy,niech rzuci kamieniem?
    I nie chodzi tu już o to czy się z kimś innym przespałeś.
    Nigdy nie oglądnąłeś(łaś) się na ulicy? Nie pomyślałeś(łaś) ciekawe jak całuje?
    Oglądając film..ile razy chciałeś(łaś) być na miejscu aktora(ki)?
    Hipokryzja jest wszech dostępna. Nie oceniajmy…nigdy nie wiadomo,kogo spotkasz po drugiej stronie lustra. Chemia i pociąg to miażdżące prawa człowieka.

    • ~Oliś pisze:

      Dokładnie! Kochała faceta, ale brak zainteresowania z jego str, a komplementy od przystojnego faceta spowodowały co spowodowały. Was pewnie nikt nie uwiódł zazdrośniki ;D dlatego się nie wypowiadajcie jak się na rzeczy nie znacie ;]

      a opowiadanie super, proszę o dalszą część!

    • dobrze powiedziane,absolutnie popieram i zgadzam się,każdy sądzi według siebie i tak postępuje,a ja też uważam że „życie trzeba przeżyć,a nie przejść obok niego”

  7. ~facet pisze:

    Co za napięcie, akcja i dramatyzm.
    Feria doznań, burza dylematów moralnych, tortura wyborów …
    Naprawdę, sfajadalem się.
    Diagnoza: biegunka myślowa, początkowe stadium.
    Stracony czas na czytanie, niesmak i wiatry.

  8. ~Ewa pisze:

    Tym razem troche nie wyszlo. „Ogladanie filmow” z Karolem wogole nie pasuje do Sary. Jednorazowy sens ostatecznie moze sie przydazyc, ale Sara do tej pory byla kreowana troche inaczej, i ta regularnosc nijak nie przystaje do jej osoby.

  9. ~Dorota pisze:

    Okropny tekst… nie cenię harlequinów, a Twój tekst nawet do nich nie dorasta… infantylny, pusty, mdły, pasujący do pustostanu gimnazjalnego!

  10. ~DA pisze:

    JEŚLI TO PRAWDA, TO JESTEŚ TYLKO ZWYKŁĄ SZMATĄ ZE SWOJĄ „SŁODKĄ TAJEMNICĄ”

  11. ~NieChceTakiej pisze:

    Trzymam kciuki żeby się Tomek dowiedział a ty żebyś się tak samo kiedyś poczuła. Sory ale baby to zwykłe …uje.

  12. ~anna pisze:

    Masz mentalność zwykłej dziwki…. Kretynka, której każdy może nawinąć byle makaron na uszy i wsadzić łapę w gacie… Chemia to chemia, ale od czegoś bozia dała rozum…. Chociaż u ciebie to ja widzę bezkresną pustynię w głowie… Zostań kurwą, przynajmniej zarobisz…

  13. ~fago2002 pisze:

    Przez takie kobiety jak TY mezczyzni nie szanuja tych NORMALNYCH

  14. ~Kaziu pisze:

    pieszczoty pieszczotami ale puknął cie w koncu czy nie ta fajtłapa?

  15. ~psycholożka pisze:

    Fajne opowiadanko:p
    Seks jeszcze z niejednym będzie ci smakował,ponieważ zbyt łatwo ulegasz namiętnościom i albo zastąpisz ich jednym(ale będziesz o nich myśleć)albo zaczniesz zdradzać Tomka,bo pochwały na ciebie działają i jedno skinienie a ty już lecisz.
    Jesteś po prostu łatwa,niedowartościowana i bez głowy.

  16. ~Marta pisze:

    Jest bardzo dobre, choć już ktoś zaznaczył że przewidywalne.
    Więcej ekspresji, niespodzianek, czegoś co zaskoczy nawet samą Ciebie.

    • karme.lova@spoko.pl pisze:

      Trudno, żeby mnie to zaskoczyło, skoro ja to piszę, ale się postaram ;)

      • ~Marta pisze:

        Chodziło mi o to żeby nie wcielać siebie w postać jeśli np. jesteś spokojna pisz o wariatce :p Ale i tak jest świetne ;)

        • karme.lova@spoko.pl pisze:

          Bohaterka to chyba moje przeciwieństwo… Chociaż ostatnio czytałam, że autorzy podświadomie przemycają pewne treści. Może faktycznie coś przemycam i nie wiem :) Ale Karola żadnego nigdy nie znałam :)

  17. ~krylu pisze:

    Ciekawe: chłopak chce jechać na wycieczkę rowerową – to źle bo „woli spędzać czas z kolegami”. A jak idę P***ć się z sąsiadem to ok – bo ‚zostałam sama’. Wychodzi, że to JEGO wina że poszłam do sąsiada…
    Kobiety maja tak delikatne sumienia: ono im nigdy krzywdy nie robi!

  18. ~ganias pisze:

    niezle sama tomka podejrzewasz,ze poleci na rudzielca a polecialaas do jakiegos sasiada kij wie po co, toz on traktuje cie jak laske na jeden raz na nic wiecej dziewczyno. ogar. myslisz,ze tylko jedna tak azprasza na filmik? to sie mylisz. nie jestes pierwsza ani jedyna, pozdro. ogarnij chcice i zacznij myslec glowa, a nie dupa.

  19. ~ewka pisze:

    Powiesc literacka czy nie, bohaterka fatalna – glupia nastolata…Sorry ale to sie nie moze udac. Stylu pisania tez juz nie bede komentowac bo to zaden styl. Brzmi jak pamietnik glupiej nastolaty…Szkoda czasu.

  20. ~Anna pisze:

    Beznadzieja…. Poniżej wszelkiej krytyki.

  21. ~WIKI pisze:

    TA SARA TO JAKIEŚ OSWOJONE ZWIERZĄTKO, KTÓRE CIĄGLE TRZEBA DOPIESZCZAĆ? ZUPEŁNIE BEZWOLNA POSTAĆ BEZ OSOBOWOŚCI…

  22. ~Kula pisze:

    Koncepcja, zamysł jakich wiele. Te proste, krótkie zdania, koszmarnie się czyta. W zasadzie nawet nie czytałam, a przeskakiwałam wzrokiem czując, że się uwsteczniam. Szacunek, za chęci zapisania wszystkich myśli i przekazania światu jakiejś cząstki siebie. Pomysł na pasję i spędzanie czasu świetny, ale wkład do literatury raczej marny. Pozdrawiam Autorkę.

  23. ~Patricius pisze:

    No nie wiem, nie wiem. Historia wyciągnięta rodem z podręczników szkoły uwodzenia. Widać wpływ 50 twarzy greya na myślenie kobiet. W autentyczność nie wierzę, aczkolwiek fajnie się czytało.

  24. ~q pisze:

    ale glupie

  25. ~Marta pisze:

    A mnie się podoba!! Niektóre osoby, które się tu wypowiadają nigdy nie przeżyły czegoś takiego. Żyją w swoim „poukładanym” życiu i z obrzydzeniem patrzą na kobiety, które spotkało coś takiego. Nie ważne czy historia jest prawdziwa, czy nie… takie rzeczy się dzieją i każdy będzię się wypowiadał, że to zło, że jak ona mogła, ale kiedy na Was to spadnie, kiedy znajdziecie się w podobnej sytuacji zrozumiecie, że czasem nie jest łatwo panować nad rozumem, kiedy w grę wchodzą emocję i uczucia. Lubię takie historię, chętnie bym przeczytała dalszy ciąg :)

  26. ~mmmmmmmm pisze:

    bardzo fajny tekst, a Ci którym się nie podoba i tak ostro go krytykuja, poprostu nie musza go czytac i wszyscy będa szczęśliwi!!!!!

  27. ~Aga pisze:

    kiczowate, jakbym czytała tekst gimnazjalistki

  28. ~Piotr pisze:

    Mam pytanie do tych wszystkich kobiet które piszą jak takie historie są słodkie i porywające, jakaż to burza uczuć, emocji i tak dalej … czy w równie kwiecistym języku wyrazicie zachwyt gdy to mężczyzna odda się rozkoszom zdradzania swojej partnerki ? bo podejrzewam że jednak nie … raczej będziecie psy wieszać na „zdrajcy” i współczuć zdradzonej kobiecie lejąc łzy nad jej losem … wniosek ? jesteście hipokrytkami …

  29. ~M pisze:

    Uważaj na tamtego chłopaka. Mógł Cię zgwałcić, zarazić czymś. Nie wspominając już o zdradzie. Ja nigdy bym nie wybaczyła zdrady, przynajmniej na dzień dzisiejszy. Nie mów Tomkowi bo to i tak w niczym nie pomoże. Ale unikaj amtego chłopaka.

  30. Sara coraz bardziej zaskakuje. Pewnie bedzie tego zalowala, jesli sie wyda, to tego, ze sie wydarzylo, a niesli nie to beda ja zrzerac wyrzuty sumienia…

    • karme.lova@spoko.pl pisze:

      Sara. Skomplikowana postać, przynajmniej w moim zamyśle. Tak naprawdę do tej pory mało wiadomo na jej temat. Pisze dużo, ale o innych. Wielu rzeczy o sobie jeszcze nie wyjawiła.

  31. ~Malineka pisze:

    Dla mnie też bardzo skomplikowana postać. Ale czyta się przyjemnie.

  32. ~Mobile pisze:

    Bardzo zaciekawiła mnie Twoja osoba. Nigdy kogoś o podobnym temperamencie i charakterze nie poznałem na żywo i bardzo żałuję. Też chciałbym mieć takie podejście do wielu spraw. Szkoda tylko, że jak do tej pory mało o Tobie wiemy, bo więcej uwagi skupiasz na innych osobach. Odsłoń troszkę siebie.

Komentuj