Życie studentki… nieprawdopodobne
sobota Październik 21st 2017
2012. Karmelkova. Polka z zagranicy wróciła do Ojczyzny, aby studiować. Tam za jasna na swoją, tu za brązowa i źle ubrana, niemodna. Witaj w świecie wszędzie obcej Pakistanko-Polki. 2013. Sara. Czy wyrwana z rodzinnej miejscowości, rzucona w zupełnie nową dla niej rzeczywistość utraci swe korzenie? Czy straci tożsamość rzucając się w wir przypadkowych znajomości? Jak głęboko wciągnie ją świat studenckich pokus? 2014. Normalna dziewczyna. Studentka. Pracująca na swe utrzymanie i niezależność. Osiągnęła wymarzoną stabilizację. Ale czy aby na pewno?

Lubię mieć to, co mi się podoba

Dawno nie czułam się taka rozdarta. Ciągle szarpię się w sobie. Toczę walkę. Nie śpię w nocy. Przewracam się z boku na bok. Myślę o Tomku. Myślę o Karolu. I nie wiem, co robić. Najgorsze, że nie mam z kim porozmawiać! Z Ojcem? A może z Tomkiem? Przecież jak mu to powiem, nie będzie chciał się ze mną ożenić! Zawsze rozmawiam z Kasią. Teraz nie mogę. Wiem, że podoba jej się Tomek. Kiedyś powiedziała mi, że była w nim zakochana. Na pewno by mu powtórzyła. Może Nahija? Pisałam maila. Opowiedziałam jej wszystko. Mam nadzieję, że coś poradzi. Zawsze była mądrzejsza ode mnie. Matki nie zapytam, bo jest gdzieś w świecie. Dobrze, że wszystko z nią OK. Mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy…

Chodziłam dziś bez celu po starówce. Myślałam o Tomku. Jak bym chciała, żeby on tu był. Żebyśmy mogli spacerować razem. Po co on jechał? I dlaczego się nie odzywa? To znaczy odzywa się. Ale tylko krótkie smsy. Gdzie jest i co widział. Raz napisał „Tęsknię :*”. Ani razu kocham Cię, czy coś takiego. W ogóle o mnie nie myśli. Pewnie zapomniał już o mnie. Może zaczął spotykać się z tą rudą? Była taka śliczna. Dziwnie śliczna. Ja jestem egzotyczna. A ona śliczna. Mała i szczupła. W porównaniu do mnie. Troszkę schudłam odkąd chodzę na basen. Ubrania robią się luźne. Jakoś nie cieszę się tym. A w październiku tak o tym marzyłam! Teraz nie cieszę się niczym.

Wczoraj posunęłam się za daleko. Jak co dzień byłam u Karola. Nie zdążyliśmy zamknąć drzwi, a już się całowaliśmy. Poszliśmy prosto do jego pokoju. Położył mnie na łóżku. Spojrzał na mnie z tą swoją uniesioną brwią. Przez moment widziałam dziwny błysk w jego oku. „I co teraz będzie?” „Nie wiem. Pić mi się chce. Powinieneś mi coś zaproponować.” „Może wódkę?” „Co?” „Piłaś kiedyś żołądkową gorzką z colą?” „Nie. Dobre to jest?” „Bardzo. I robi dobrze na żołądek.” „Jak to? Wódka na żołądek?” „No tak. Przecież nie bez powodu nazywa się żołądkowa. To chcesz?” „Mogę chcieć.” „Pff… Mogę chcieć? Co to w ogóle jest?” „No, że mogę się napić. Ale nie muszę.” „Aha… już idę po drinka ty moja słodka pakistaneczko.”

I poszedł. Ja siedziałam w pokoju. Pierwszy raz rozejrzałam się. Na ścianach miał plakaty. Z półnagimi kobietami. Jak one mogą się tak rozbierać? Do zdjęć? A potem każdy może sobie je na ścianie powiesić? Obrzydliwość. Do tego plakaty jakichś gier komputerowych. To akurat nic dziwnego. Owais też miał takie w swoim pokoju. Podeszłam do mini-wieży. Włączyłam ją. Po co tak siedzieć w ciszy? Może w końcu porozmawiamy? Cały czas tylko się dotykamy. Nawet nic o nim nie wiem! Czy się uczy? Czy pracuje? Po chwili załączyła się jakaś płyta. Nie spodobała mi się. Dziwna, głośna, dudniąca muzyka.

Nagle do pokoju wszedł Karol. „Co robisz?” „Chciałam posłuchać muzyki.” „To leci. Podoba Ci się?” „Nie. Dziwna.” „Jaką muzykę lubisz?” „Reggae.” „Eee… ja nie lubię. Skąd Ci się ta muza wzięła?” „Od Tomka. Zaczęłam słuchać, jak go poznałam.” „To ten Twój facet?” „Tak.” Nastała chwila ciszy. W końcu zapytał „Czemu do mnie przychodzisz? Skoro masz kogoś.” „Nie wiem! Czemu mnie zaprosiłeś? Przecież widziałeś, że przychodzi do mnie mężczyzna.” „Spodobałaś mi się. Lubię mieć to, co mi się się podoba.” „Aha. Powiedz coś o sobie.” „Będziemy teraz gadać?” „Fajnie jest coś wiedzieć o drugim człowieku.” „No dobra. To masz drinka.” Spróbowałam. Był mocny i słodki. Niby wódka w środku, a nie gryzła w gardło. W środku pływała cytryna. Rozgniotłam ją słomką. Smakowało jeszcze lepiej.

On opowiadał. „Studiuję prawo na UMK.” „Co to jest?” „Nie wiesz?” „Nie wiem. Gdybym wiedziała, to bym nie pytała.” „To jest Uniwersytet Mikołaja Kopernika. Jestem na drugim roku. Chcę iść na aplikację radcowską.” „Co to jest aplikacja?” Wytrzeszczył na mnie oczy. Potem mi wytłumaczył. Ja tymczasem rozkoszowałam się smakiem drinka. Z każdym łykiem bardziej chciałam, żeby to był tylko sen. Chciałam się obudzić. Obok Tomka. On mówił dalej. „Przyjechałem tu z Gorzowa Wielkopolskiego. Tą chatę kupili mi Rodzice. Ale jak skończę studia dostanę domek. Nie będę przecież mieszkał w takiej klitce. Wyjrzyj przez okno.” „Po co?” „Żebyś mogła zobaczyć mój samochód.” Wyjrzałam. Stało jakieś czarne auto. Jak każde inne. „I co?” „Nic. Samochód jak każdy inny.” Prychnął. „Co Ty gadasz kobieto! Przecież to Audi A6. Dostałem nowe z salonu, jak dostałem się na studia. A ten Twój jakie ma auto?” „Nie wiem. Jestem z nim. Nie z jego samochodem.” „Nie wiesz, że po samochodzie poznaje się ludzi?” „Nie rozumiem.” „Nie udawaj. Każda laska woli faceta z lepszym autem. Ja po studiach będę zarabiał dużo pieniędzy. Co robi Twój facet?” „Jest mechanikiem. Chyba kierownikiem zmianowym… Nie wiem dokładnie.” „Jasne. Nie ma czym się interesować. Pewnie jeszcze mieszka z rodzicami… Pomyśl, jak taki mechanik ma utrzymać rodzinę? Porażka. Jak będę miał żonę, to nie będzie pracowała. Jak moja Matka. Najważniejsze to mieć dużo kasy i się dobrze bawić. A nie mazać ręce w smarze.” Piłam tylko drinka. Nic nie mówiłam. A jeśli on ma rację? I Tomek nie ma pieniędzy? Może dlatego chce, żebym pracowała? Szybko odpędziłam te myśli od siebie. Niby Karol miał rację. Mówił mądrze. Jak Ojciec. Jednak nie podobał mi się. Był jakiś trochę dziwny.

Wypiłam swojego drinka. Poprosiłam o kolejnego. Piłam go. Był jakby trochę mocniejszy. Ja piłam, a Karol się przechwalał. Miał czym. Zawodami sportowymi, które wygrywał. Imprezami, na które zapraszali go koledzy. Najlepszym smartfonem. Wszystko miał firmy Apple. Najnowsze. Miał też sporo dziewczyn. Jedna była modelką. Inna miss regionu. Czemu więc spodobałam mu się ja? Nie odważyłam się zapytać. On jakby czytał w moich myślach. „Wiesz dlaczego Ty mi się podobasz?” „Nie.” „Bo jesteś istną miss egzotyki. Masz piękną, ciemną skórę. Bez solarium. Śliczne, duże oczy. No i wspaniałe kształty. Mogłabyś trochę schudnąć. Ale i tak jesteś cudowna. Każdy chciałby Cię mieć. Ja też Ciebie chcę. Cały czas.”

Spuściłam oczy. Nie do końca wiedziałam, do czego on zmierzał. Ale czułam to. W żołądku mrowiło mi przyjemnie. W głowie zaczynało się kręcić. Dopiłam szybko drinka. Poprosiłam kolejnego. Jak bardzo mi one smakowały. Nie powinnam pić alkoholu. Nie powinnam iść do innego mężczyzny. Nie powinnam być niewierna Tomkowi. Nie powinnam tam być… Przyszedł ze szklaneczką. Podał mi. „Smakuje Ci?” „Bardzo.” „Nie jesteś pijana?” „Nie.” To było kłamstwo. Kręciło mi się już w głowie. Zrobiło mi się gorąco. Czułam jak piekły mnie poliki. Ta muzyka była dziwna. Dzwoniła mi w głowie. Rytm pulsował w skroniach. Byłam pijana. Totalnie.

Nawet nie zareagowałam, gdy Karol położył się obok mnie. Zaczęliśmy się całować. Nie wiem, co we mnie wstąpiło. Przysunęłam się do niego bardzo blisko. Odepchnęłam go dłonią. Leżał na plecach. Usiadłam na nim. Znowu podniósł brew i zrobił ten swój uśmieszek. Schyliłam się do jego twarzy. Całowaliśmy się znowu. Bardzo namiętnie. Prawie cały czas miałam jego język w ustach. Smakował colą i cytryną. Położył mi rękę na biodrze. Chciałam ją zrzucić. Ale to było miłe. Nie zrobiłam nic. Ręka wędrowała wyżej. Powoli. Jakby chciał wyczuć, na ile może sobie pozwolić. Z jednej strony nie chciałam. Z drugiej… Bardzo tego pragnęłam. Zamknęłam oczy. Odetchnęłam głęboko. „Podoba Ci się?” „Bardzo.” „Może być jeszcze fajniej.” „Tak?” „Tylko się rozluźnij.” W głowie kręciło mi się coraz bardziej. Czułam mrowienie w całym ciele. Całą sobą chciałam bliskości. Nie opierałam się, gdy Karol położył mi dłoń na piersi. Delikatnie masował. Przestał i patrzył na mnie. „Zdejmę ci ten sweter.” Zawahałam się. „Będzie milej. Przecież Ci się podoba…” Poddałam się namiętności. Po chwili byłam także bez stanika… Nikt wcześniej tak mnie nie dotykał. To było cudowne. Chciałam, żeby trwało wiecznie.

Położył mnie na plecy. Zaczęło mi się jeszcze bardziej kręcić w głowie. Zemdliło mnie i zrobił mi się niedobrze. Poderwałam się z łóżka i pobiegłam do łazienki. W ostatniej chwili zdążyłam podnieść klapę. Zwymiotowałam. Raz. Potem drugi i trzeci. Czułam się, jakby ktoś wyrywał mi żołądek. Kiedy skończyłam, otrzeźwiałam w jednej chwili. Posprzątałam po sobie. Przepłukałam usta wodą. Spojrzałam na siebie w lustrze. Oczy przekrwione. Włosy potargane. Czerwony siniec na szyi. Na piersi też. Poczułam do siebie odrazę. Gdybym mogła uderzyłabym się w twarz. Czułam się jak największa dziwka.

Poszłam do pokoju. Karol leżał na łóżku. „Co tam? Jesteś? Wracamy do zabawy?” „Ja wracam do domu.” „Czemu?” „Bo to jest złe. Namawiasz mnie do złego. Idę do domu!” „Nie udawaj takiej cnotki… widziałem, jak się wiłaś. Podobało Ci się.” „Bo się upiłam. Na trzeźwo bym nigdy…” Przerwał mi. „Jasne! Bierz swoje ciuchy. Jak zmienisz zdanie, zawsze możesz wrócić. Gdybyś chciała pójść na całość, nie krępuj się. Chętnie zrobię Ci dobrze.” Ubrałam się szybko. Pobiegłam do domu.

Kąpałam się długo. Chciałam zmyć z siebie jego zapach. I tę zdradę. Co ja zrobiłam? Jestem głupią, podłą, puszczalską ladacznicą. Babka miała rację, że kozy mają więcej rozumu… Dzwoniłam do Tomka. Nie odbierał. Pewnie spał. Było po pierwszej. Tak bardzo chciałam usłyszeć jego głos… Jestem beznadziejna. I te siniaki… Jak piętno zdrady.

Komentarze czytelników

25 komentarzy do “Lubię mieć to, co mi się podoba”

  1. ~anna pisze:

    hej lubię czytac Twojego bloga. Jesteś fajna i cholernie dzielna:) ale uważaj na nowego kolegę z tego co napisałaś chłopak strasznie się przechwala, ma kasę i zawsze dostaje to czego chce nie daj się zbałamucic może cię wykorzystac, skrzywdzic i nie źle namieszac w Twoim życiu zastanów się czy warto!

  2. ~S. pisze:

    Osobiście odradzam Ci utrzymywanie kontaktów z Sąsiadem. Sama napisałaś ,że opowiadał ile to nie miał kobiet, Ty będziesz jego kolejną Zdobyczą, której pierw „zrobi dobrze” a potem wyrzuci jak starą gumę.
    Tomkowi lepiej nie opowiadaj o tym co się wydarzyło, na pewno by tego nie zniósł, nie wybaczyłby, a czego oczy nie widzą tego duszy nie żal.
    Poza tym nie wiadomo czy Tomek już nie przeczytał Twoich wpisów na blogu i dlatego nie odbiera Twoich telefonów.

    Powróć do starego trybu życia a do Tomka napisz sms`a, że bardzo tęsknisz i poczekaj na jego reakcję.
    Taka moja Mała Rada – masz troszkę inny sposób myślenia niż ludzie żyjący w Polsce, dlatego przemyśl co tutaj napisałam i podejmij właściwą decyzję ;)

  3. ~Mike pisze:

    Jako facet nie rozumiem rad w stylu ‚nie mów mu nic’…
    zdrada to zdrada.skoro masz ochte na sąsiada to zostaw Tomka w spokoju.zasługuje na normalną dziewczynę a nie dziwkę…

  4. ~Karolina pisze:

    Podobała mi się ta notka, bardzo :) chcę więcej, super się to czyta.

  5. ~krul_julian pisze:

    nie kompromituj siem swoim cieniactwem

  6. ~MM pisze:

    Jako pewnie starsza koleżanka, radzę Tobie, unikaj kolesia. Nie dojrzał do związku, a sex bez uczuć jest na dluższą metę nic nie wart, wiem co mówię. Takie gadanie „co to nie on”, „czego to nie ma” i „jaki jest wspaniały”, na mnie by podziałało jak kubeł zimnej wody. Facet jest seksowny nie przez to jak wygląda, tylko przez to co ma w głowie.

  7. ~tomek pisze:

    hej to ja, tomek. nie pisze, bo mam lepsze zajecia. ruda jest fajna, ale krece jeszcze z kilkoma na boku. odzywam sie tylko po to, aby w razie czego po powrocie wiedziec ze moge wpasc troche poruchac…
    to tyle, nara

  8. ~Jasiek pisze:

    Ja za to myślę ciągle tylko o pracy…

  9. ~Flinston pisze:

    Nie jesteś warta Tomka i nie dojrzałaś jeszcze do prawdziwego związku. Gdyby było więcej alko, to byś się wypięła Karolowi, bez żadnych oporów ( ledwo do niego weszłaś i już się lizaliście, jak nie z Karolem to z innym się puścisz ) !!!

  10. ~monika pisze:

    jesteś dziwką! biedny ten twój koles, mam nadzieję,że znajdzie normalną dziewczynę! głupia koza która tłumaczy się alkoholem! dziwka, która nie zerżnęła się z innym kolesiem bo była tak najebana, że poszła się zrzygać, po wszystkim chce zadzwonić do swojego kolesia żeby usłyszeć jego głos…żenada….jutro będziesz mniej pijana i wypierdolisz się z kim innym! dorośnij albo nie wiąż się z nikim! i nie użalaj się nad sobą bo nie ty jesteś tu ofiarą
    jesteś szmatą, jak cię pizda swędzi to się podrap

    • Ciekawe jak ma Twój koleś z taką wulgarną dziewuchą, która popiera swoje argumenty stekiem przekleństw, a przy tym nawet nie umie zauważyć, że wyzywa… bohaterkę opowiadania. Śmieszna jesteś w tej swojej zapalczywości.

  11. ~Tomasz pisze:

    przestań dziwko innym psuć życie skoro taką chcice masz

  12. ~omg pisze:

    Do wszystkich bluzgających i podziwiających autorkę tego bloga. Jeśli przeczytalibyście wpis „Od Autora” w którym jest napisane, że blog ten jest POWIEŚCIĄ W FORMIE PAMIĘTNIKA to przestalibyście tak wyzywać. Ogarnijcie się, bez kitu. Autorka przyznala, że późno napisała o tym, że to FIKCJA LITERACKA i przeprosiła za to. Więc za nim zaczniecie jechać po ludziach, których bloga czytacie, to przeczytajcie NAJPIERW INFORMACJE O AUTORZE ŻEBY WIEDZIEĆ JAKIEGO TYPU JEST BLOG I O CO CHODZIŁO AUTOROWI!
    ばかな!

  13. ~Tomek pisze:

    No cóż… jesteś jednak dziwką. O przepraszam, egzotyczną dziwką. Współczuję.

  14. ~drugi pisze:

    wiesz co? Gdyby ta historia była na fakcie, to byś była moją bohaterką, a na pewno autorytetem. Niestety, mało kto potrafi w takich sytuacjach się wycofać… Ciekawa historia… Jak kibel może uratować ludziom życie :)

  15. ~adka pisze:

    fikcja czy nie nikt nie ma prawa nikogo obrazac kazdy decyduje o swojim losie nie ma ludzi nie omylnych wszyscy popelniamy bledy

  16. ~ula pisze:

    Wiesz co czytalam juz wczesniej twoje wpisy, bardzo je lubilam. Bardzo dobrze piszesz. Ale tym to mnie zaskoczylas.
    Powiem Ci ze durna jestes dziewczyno!!! Szkoda mi Tomka. Niby taka niewinna jestes, tesknisz za Tomkiem, chcialabys sie z nim pobrac i wogole. A tylko weszlas do mieszkania Karola i juz sie z nim lizalas, pare drinkow i juz z cyckami na wierzchu w jego lozku. No prosze Cie, byc taka naiwna ;/ I pisanie typu, bylam pijana i wogole. zalosne. Bycie pijana Cie nie usprawiedliwia, to zadne wytlumaczenie. Powinnas powiedziec Tomkowi o tym. Z reszta mam nadzieje ze sie sam dowie. Tylko szkoda chlopaka, nie zaslugujesz na niego.

  17. ~gruby_stefan pisze:

    Ty masz chyba jakiś zajebisty problem z samą sobą… :/

  18. ~xXx pisze:

    Ja potraktuję Cię nieco łagodniej, bo sypią się inwektywy niczym z rękawa. Musisz sobie zdać sprawę z jednej rzeczy a mianowicie jak zachowujesz się po wypiciu nadmiernej ilości alkoholu ;) Bo tutaj zaczęłaś niebezpiecznie przekraczać granicę i opanowanie przyszło w ostatniej chwili ;) Rada na przyszłość: Uważaj jak facet robi Ci drinka, bo to może prowadzić do takich sytuacji i potem będziesz żałować. Tak samo na dyskotece. Lepiej samemu zamówić coś do picia niż prosić o przyniesienie szklanki koleżankę, czy kolegę, bo nigdy nie wiesz, czy Ci do środka nie nasypią jakiegoś dziadostwa ;)
    Pozdrawiam ;D

  19. ~a pisze:

    Żadnych inwektyw nie będzie. Każdy orze jak może, np. niektórzy piszą wyssane z palca wypociny a tylu idiotów odbiera je jak objawiona prawdę, heh…

  20. ~MerryJ pisze:

    fajnie napisane, bardzo świetna notka

Komentuj